Stylowe komody, stoły i szafy
2009-04-01 08:32:42
Na naszym osiedlu otworzyli nowy sklep meblowy. To dość dziwne, że zdecydowali się na tego rodzaju biznes w takiej okolicy, bowiem tutaj wszyscy mieszkają od wielu lat i raczej nie potrzebują umeblować swoich mieszkań. sklep jest bardzo mały i nie posiada zbyt bogatego asortymentu. W swej ofercie ma jedynie komody, jakieś stoły i różne szafy, ale przeważają małe szafeczki, które można ustawić jedynie w przedpokoju, czy łazience. Brakuje mebli podstawowych, nie ma żadnych foteli ani łóżek. No, ale jeśli takie jest założenie właścicieli sklepu, to musi być jakaś metoda na pozyskanie klientów i zarobienia pieniędzy. Chyba, że sklep meblowy jest jedynie przykrywką dla czarnych interesów właścicieli. Może to jakaś mafia, albo inni gangsterzy? Niby na co dzień sprzedają komody i stoły, a tak na prawdę potrzebują szafy, żeby przechowywać w nich rozczłonkowane trupy? Oglądałam kiedyś taki film, w którym sycylijska mafia pozbywała się zwłok wrzucając je do rzeki. Ale z czasem rzeka zaczęła być za płytka i istniała obawa, że w końcu ktoś znajdzie ciała, odkryje, że całe dno pokryte jest trupami. Wtedy mafia wpadła na pomysł, że będzie trupy chować w szafach. Ciała cięła na kawałki i chowała po szufladach. Było to koszmarne, ale na szczęście był to film, więc przełączyłam na inny kanał. Ale teraz mi się przypomniało, że może ci panowie z naszego osiedlowego sklepu meblowego także mają swoje za uszami. Bo tak jakoś klienci się tam nie kręcą. Szafy też stoją te same. Stoły nie zmieniają się, i raczej nikt niczego u nich nie kupuje. Za to czasem wynoszą komody. Może właśnie one pełne są odciętych kończyn? Ktoś nie wykonał poleceń i skończył jako wkład meblowy. Strach się bać. Teraz obserwuję samochody, które przyjeżdżają pod sklep. Może zobaczę kogoś z pistoletem i potwierdzę swoją spiskową teorię dziejów. Obym tylko nie zaliczyła kulki między oczy, ja, postronny obserwator.
Pozostaw swój komentarz